przekartkowane

Posts Tagged ‘science-fiction’

Nic dodać, nic ująć

In Uncategorized on 30 października 2015 at 14:45

Po prostu trzeba się tym podzielić. Dzięki Michał.

Fantastyka a fantasy. Czyli o gatunków rozróżnianiu.

Takie sobie, ale jednak…

In Uncategorized on 27 listopada 2012 at 12:50

Kilka dni temu sobie przypomniałem, że lat ileś temu w moje ręce trafiła pewna książka. O ascetycznej okładce, niewielka, w treści zaś – conajmniej niepowalająca. A jednak wspomnienie o niej mnie naszło – a ponieważ miałem też przyjemność zrecenzować ten tomik: oto przypomnienie. Tezy swoje podtrzymuję, dodam tylko, że nie samymi noblistami człowiek żyje. Warto sięgnąć, jednak bez specjalnych nadziei – wtedy jest szansa na pozytywne zaskoczenie.

Czytaj resztę wpisu »

Korpo-techno-thriller dla dużych chłopców

In Uncategorized on 25 października 2012 at 19:28

Podczas ostatniej wizyty w pewnym dużym sklepie, pewnej dużej sieci, jak zwykle nie mogłem się oprzeć aby nie zajrzeć do stoiska z książkami, a tam – niespodzianka jakich mało. Po pierwsze – super okładka (w końcu wszyscy oceniamy po okładkach, a ta naprawdę trafia w mój gust), po drugie – ceniony autor, po trzecie zaś – co najmniej intrygujący opis. Tak oto stałem się posiadaczem (szczęśliwym) „Indeksu strachu”, nowego thrillera Roberta Harrisa.

Czytaj resztę wpisu »

Laurka dla Lema

In Uncategorized on 24 stycznia 2012 at 00:01

Fanem Lema byłem odkąd pamiętam. To Mistrz przez wielkie „M” i chyba nikomu nie trzeba tego za bardzo uzasadniać. A jeśli trzeba to zapraszam tutaj. Naturalne zatem było, że po „Robota…” sięgnę – są to komiksowe formy dwóch opowiadań Lema „Uranowe uszy” i „Zakład doktora Vliperdiusa”.

Czytaj resztę wpisu »

Lupusy cztery

In Uncategorized on 22 stycznia 2012 at 00:01

Czterotomowy „Lupus” Frederika Peetersa reklamowany jest jako klasyczna powieść science-fiction. Dlatego też z zapałem zabrałem się do czytania. Po kolei oczywiście, jednak z przerwą po tomie pierwszym. Potem zaś „łyknąłem” drugi, trzeci i czwarty. Skąd ta przerwa i dlaczego trzeba traktować to jako integralną całość?

Czytaj resztę wpisu »

Science-nie-do-końca-fiction

In Uncategorized on 20 stycznia 2012 at 00:01

To jest to, co tygryski lubią najbardziej. Postapokalipsa, eksperymenty, tajemnice i co nieco odrażających scen sensacyjnych. To wszystko zawiera album „Animal’z” Enki Bilala. Coś jednak nie do końca tu zagrało…

Czytaj resztę wpisu »

Polemizuję

In Uncategorized on 14 stycznia 2012 at 14:32

W trakcie szukania w sieci informacji o komiksowych zapowiedziach trafiłem na felieton Artura Szrejtera „Ile jest fantasy w SF?„. Otworzyłem najpierw oczy ze zdumienia, przeczytałem, później mnie siekło. Najkrócej rzecz ujmując, autor twierdzi, że jedyną różnicą między gatunkami jest sposób przedstawienia niezwykłych zjawisk. W jednym wypadku magia, w innym – nauka.

Czytaj resztę wpisu »

Czeskie zaskoczenie

In Uncategorized on 10 stycznia 2012 at 12:47

Dwutomowa „Wylęgarnia” Miroslava Žambocha ma już ponad dwa lata. Specjalnych rekordów czytelniczych nie pobiła – a szkoda. Bo wprawdzie dla niektórych jest to li tylko dobry kryminał, to ja uważam, że kiedyś jeszcze o tych tomach usłyszymy. Są to pozycje solidne – tylko i aż. Ale tylko takie mają szanse przetrwać lata.

Czytaj resztę wpisu »

Dziesięciu klasyków, których zdecydowanie warto czytać

In Uncategorized on 9 stycznia 2012 at 21:22

W historii krytyki i recenzji – przynajmniej ostatnich lat – wyróżnić można trzy zasadnicze etapy a propos odnoszenia się do klasyki literatury. Etap pierwszy – czy też postawa, bo one nadal się przeplatają – to bezwarunkowy zachwyt nad klasyką. Bo trzeba znać, bo to dziedzictwo, bo nie wypada nie znać. Drugi rodzaj wypowiedzi, to ten bardziej stonowany: klasyka klasyką, ale nowości też są dobre, a nowe nurty często przebijają ją swoją jakością, odkrywczością itp. Stanowisko numer 3 to całkowita krytyka i brak jakichkolwiek cech wyróżniających klasykę – no może z wyjątkiem daty pierwszego wydania. Jak zwykle racja leży gdzieś pośrodku. Sam wielkim fanem pożółkłych kartek nie jestem, na niektórych autorów z kanonu wręcz patrzeć nie mogę. Jednak doceniam wielu pisarzy i wiele dzieł. Dlatego poniżej subiektywny przewodnik po klasykach, których warto czytać. Oczywiście, gdy ktoś ma ochotę.

Czytaj resztę wpisu »

U źródeł s-f

In Uncategorized on 9 stycznia 2012 at 11:49

Literatura science-fiction już od dość długiego czasu zdaje się być w odwrocie. Już w zasadzie od czasów nieodżałowanego Lema nie mamy autora, o którym można by powiedzieć z czystym sumieniem – to jest autor piszący fantastykę naukową. Gdzieniegdzie pojawiają się przebłyski, jak chociażby pozycje Andrzeja Ziemiańskiego, jednak są to akurat te jaskółki, które wiosny nie czynią… A tak to tylko trolle, elfy, wampiry, magia i czary. A gdzie ta fantastyka, co do której mamy tak wielkie prawo, jak i tradycje?

Czytaj resztę wpisu »