przekartkowane

Posts Tagged ‘Pilipiuk’

Trucizna

In Uncategorized on 6 grudnia 2012 at 11:52

O tym, że jestem oddanym fanem przygód Jakuba Wędrowycza mogliście przeczytać już wcześniej. Urzekają mnie książki, urzekł komiks o nim (tu i tu), także w dzień premiery najnowszego tomu – „Trucizny” – popędziłem do księgarni. Wprawdzie bój o pierwszeństwo Wędrowycz przegrał z Clarksonem, ale o niczym specjalnym to nie świadczy. Na jaki temat zatem Pilipiuk truje w najnowszym zbiorze opowiadań?

Czytaj resztę wpisu »

Wędrowyczowa fascynacja

In Uncategorized on 23 stycznia 2012 at 00:01

Jakuba Wędrowycza nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Charyzmatyczny wieśniak, pijak, bimbrownik, fleja i egzorcysta w jednym. Postać na wskroś odrażająca, jednak budząca sympatię jak mało kto. Fenomen współczesnej literatury, obok którego nie można przejść obojętnie.

Czytaj resztę wpisu »

Powrót do przyszłości po polsku

In Uncategorized on 7 stycznia 2012 at 18:31

Do książki „Operacji Dzień Wskrzeszenia” Pilipiuka podchodziłem z mieszanymi uczuciami. Bo niby to science-fiction, niby szczypta historii alternatywnej, a cały ten galimatias osadzony w dawnych czasach. Do sięgnięcia po tę pozycję skłoniło mnie – co tu ukrywać – nazwisko autora. Czy Pilipiuk stanął na wysokości zadania czy może oryginalny pomysł go przerósł?

Czytaj resztę wpisu »

O formie

In Uncategorized on 6 stycznia 2012 at 16:07

Przerost formy nad treścią – ile to razy czyta się te słowa. Rozumiane oczywiście jako najgorsza obelga. Tym razem będzie inaczej. Tutaj będę wychwalał wybujałą formę, ciekawe rozwiązania wydawnicze, będę oceniał po okładce i zachwycał się obrazkami. Bo forma wcale nie jest mniej ważna od treści. A teraz ani słowa o treści, fabule i przesłaniu!

Czytaj resztę wpisu »

Przegląd półki komiksowej

In Uncategorized on 5 stycznia 2012 at 17:36

Z komiksami miałem niewielką styczność. Na dobre – bo nie licząc Kaczora Donalda i Spidermana – zacząłem je poznawać od dwutomowego „Persepolis” Marjane Satrapi. Później przyszła kolej na niewydaną w całości w Polsce serię „Y: ostatni z mężczyzn”. Później kilkuletnia przerwa i fascynacja od nowa. Na warsztat poszły „Aldebaran” i „Betelgeza” autorstwa Leo, rodzime „Dobić Dziada” i wielka nadzieja – marynistyczny „Reduktor prędkości” Blaina. Co zatem myślę po tym „komiksowym zestawie startowym”?

Czytaj resztę wpisu »