przekartkowane

Posts Tagged ‘obyczajowe’

Dreszczowiec w romansowej skórze

In Uncategorized on 27 października 2013 at 17:05

Kiedyś, z jakiegoś nieznanego mi dziś powodu, na moją listę książek do przeczytania trafiły „Idealne matki” Doris Lessing. Rzecz conajmniej dziwna, bo autorka jest nazbyt popularna, książka zamieniła się w film, no i nade wszystko jest to romans(idło). Ale książka trafiła „do kolejki”, mnie z kolei trafiło się kilka godzin w PKP… zatem do dzieła. Poszło.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Dwie strony Grishama

In Uncategorized on 22 września 2012 at 11:32

John Grisham jest z pewnością swoistym fenomenem współczesnej literatury. Z jednej strony uwielbiany, określany jako niesamowity pisarz zawierający w swoich książkach mnóstwo prawd i walczący z brakiem moralności współczesnego świata. Z drugiej zaś – niekiedy sprawiający wrażenie zwykłego rzemieślnika. Fakt jest jeden – jego pozycje (z nielicznymi wyjątkami) są po prostu dobre. Dzisiaj na warsztat idzie świeża „Kancelaria” i trochę mnie świeży „Powrót do Ford County”. Pozycje z pozoru diametralnie różne, jednak łączy je jedno – odbiegają od typowej prawniczej sztampy.

Czytaj resztę wpisu »

Przedobrzyli

In Uncategorized on 30 stycznia 2012 at 00:01

O „Szmince„, pierwszej części kryminalnej serii „Sz„, pisałem z pasją. Urzekła mnie konwencja klasycznego, brutalnego i bezkompromisowego kryminału. Dlatego też sięgnąłem po „Szelki”, jednak po przeczytaniu odłożyłem z niesmakiem. Dlaczego?

Czytaj resztę wpisu »

Swobodnie

In Uncategorized on 26 stycznia 2012 at 00:01

„Osiedle Swoboda” poraża. Poraża podobnie jak – kojarząca się z tym tomem – „Wojna polsko-ruska” Masłowskiej. Jednak jest to porażenie głęboko oczyszczające i pomimo swojej prostoty – zmuszające do myślenia. Katharsis nas i naszej codzienności.

Czytaj resztę wpisu »

Filozofia po francusku

In Uncategorized on 9 stycznia 2012 at 20:41

Lektura drugiego albumu Chabouté’a – po „Samotniku” – poprzedzona było dużą nadzieją, a zakończyła się… absolutną satysfakcją. Rzadko to się zdarza, że duże nadzieje nie kończą się rozczarowaniem, dlatego też przygodę z „Czyścem” uważam za absolutnie udaną.

Czytaj resztę wpisu »

O formie

In Uncategorized on 6 stycznia 2012 at 16:07

Przerost formy nad treścią – ile to razy czyta się te słowa. Rozumiane oczywiście jako najgorsza obelga. Tym razem będzie inaczej. Tutaj będę wychwalał wybujałą formę, ciekawe rozwiązania wydawnicze, będę oceniał po okładce i zachwycał się obrazkami. Bo forma wcale nie jest mniej ważna od treści. A teraz ani słowa o treści, fabule i przesłaniu!

Czytaj resztę wpisu »

Proste nie znaczy gorsze

In Uncategorized on 6 stycznia 2012 at 13:59

W ramach poznawania komiksu – o czym było już w Przeglądzie półki komiksowej – trafiłem między innymi na „Samotnika” Christophe’a Chabouté. Komiks opisywany przez wydawcę jako „dzieło opowiadające niemal wyłącznie obrazem”. Trochę mnie to na początku zaniepokoiło – czyżby kolejne „dzieło”, gdzie słowo nie dość że schodzi na dalszy plan, to ma zostać i zupełnie wyeliminowane?

Czytaj resztę wpisu »

Przegląd półki komiksowej

In Uncategorized on 5 stycznia 2012 at 17:36

Z komiksami miałem niewielką styczność. Na dobre – bo nie licząc Kaczora Donalda i Spidermana – zacząłem je poznawać od dwutomowego „Persepolis” Marjane Satrapi. Później przyszła kolej na niewydaną w całości w Polsce serię „Y: ostatni z mężczyzn”. Później kilkuletnia przerwa i fascynacja od nowa. Na warsztat poszły „Aldebaran” i „Betelgeza” autorstwa Leo, rodzime „Dobić Dziada” i wielka nadzieja – marynistyczny „Reduktor prędkości” Blaina. Co zatem myślę po tym „komiksowym zestawie startowym”?

Czytaj resztę wpisu »