przekartkowane

Posts Tagged ‘Conrad’

Kilka nowości z dawnych lat…

In Uncategorized on 13 lutego 2013 at 10:07

…czyli uzupełnienie półki marynistycznej. Bo, jak się okazało, kilka absolutnie fenomenalnych pozycji pominąłem w poprzednim wpisie. Tym samym nadrabiam – szczerze polecam sięgnięcie po każdą z poniższych pozycji. Bez wyjątku! Bo żadna z nich nie jest przepisanym dziennikiem podróży, a czymś więcej – przekazaniem prawd o życiu i jego sensie.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Ich czytajcie, z nimi podróżujcie

In Uncategorized on 10 sierpnia 2012 at 00:01

Przed chwilą dosłownie wygłaszałem pochwały i zachwycałem się duetem Shalleck-Munuz i ich „Śródziemnomorskim latem„, co dodatkowo mnie natchnęło. W ramach poleceń – i przy okazji chwalenia się „czego to ja nie przeczytałem” – dziś kolejny „top” (po marynistyce, komiksach i klasykach). Tym razem na warsztat idą książki podróżnicze. Żeby jednak nie było za łatwo będą tylko autorzy – żadnych tytułów! Sami znajdźcie to, co Wam podpasuje. Kolejność – alfabetyczna. Po prostu udajemy bezstronność maksymalnie.

Czytaj resztę wpisu »

Przegląd półki marynistycznej

In Uncategorized on 21 stycznia 2012 at 00:01

Jeżeli miałbym stwierdzić, jaki rodzaj literatury jest mi najbardziej znany i na jaki temat mogę cokolwiek mądrego powiedzieć – to na pewno będzie to literatura o morzu. Jedną takową popełniłem, czytam tego dużo – zawodowo i dla przyjemności. Przeglądu całej półeczki tu nie zmieszczę, ale na pewno wyłuskam to, co warto poznać na początek.

Czytaj resztę wpisu »

Dziesięciu klasyków, których zdecydowanie warto czytać

In Uncategorized on 9 stycznia 2012 at 21:22

W historii krytyki i recenzji – przynajmniej ostatnich lat – wyróżnić można trzy zasadnicze etapy a propos odnoszenia się do klasyki literatury. Etap pierwszy – czy też postawa, bo one nadal się przeplatają – to bezwarunkowy zachwyt nad klasyką. Bo trzeba znać, bo to dziedzictwo, bo nie wypada nie znać. Drugi rodzaj wypowiedzi, to ten bardziej stonowany: klasyka klasyką, ale nowości też są dobre, a nowe nurty często przebijają ją swoją jakością, odkrywczością itp. Stanowisko numer 3 to całkowita krytyka i brak jakichkolwiek cech wyróżniających klasykę – no może z wyjątkiem daty pierwszego wydania. Jak zwykle racja leży gdzieś pośrodku. Sam wielkim fanem pożółkłych kartek nie jestem, na niektórych autorów z kanonu wręcz patrzeć nie mogę. Jednak doceniam wielu pisarzy i wiele dzieł. Dlatego poniżej subiektywny przewodnik po klasykach, których warto czytać. Oczywiście, gdy ktoś ma ochotę.

Czytaj resztę wpisu »