przekartkowane

Literatura naiwna

In Uncategorized on 27 marca 2015 at 22:01

Książka jest zła. Pastwią się nad nią i znawcy i amatorzy. Zarzuty są mocne, tak wobec autora, jak i wydawcy. Obrywa się redaktorom, składaczom… Każdemu i za wszystko. I wszystko to jest prawda…

a7247f934805611a63e81218a2c6c079_MOJ_BALTYK_awers(1)Fakty są nieubłagane: jest krótko, fotki są amatorskie do bólu, błędy są wszelkiego możliwego rodzaju. Brakuje porządnej narracji, styl jakiś taki rozchełstany. Jest źle, fatalnie, do porzygania wręcz.

Tylko tak się zastanawiam – co z tego, skoro tak jak z książką usiadłem, tak nie wstałem póki nie skończyłem? Na co mi profesjonalne fotki, skoro ta „amatorszczyzna” pobudziła moją wyobraźnię jak nic innego? Po co komu porządny redaktor, jeżeli to co mam przed sobą i tak chłonę jak gąbka?

Pewnie źle robię, zachwalając literaturę niszową i do tego obiektywnie słabą. Całe jednak szczęście, że mi wolno (i skwapliwie z tego prawa korzystam).

Panie Marku – dziękuję!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s