przekartkowane

To jest to!

In Uncategorized on 10 marca 2014 at 20:23

Takie przykre czasy nastały, że estetyka jest coraz mniej ważna. Powstają wprawdzie ciekawe książki, rynek wydawniczy tak do końca się nie zepsuł, jednak estetycznie jest fatalnie… A to e-booki tworzone gorzej niż przed Gutenbergiem, a to okładka upstrzona reklamami, a to zdjęcia celebryciątek zamiast klimatycznych ilustracji… Przykre, że pozycji najzwyczajniej ładnych jest jak na lekarstwo.

onde-estas-sebastian-bukaczewski.973883.2Na szczęście co jakiś czas pojawia się rodzynek. Tym razem trafiłem na „Onde estas?” Sebastiana Bukaczewskiego. Tę niewielką książeczkę wystarczy przekartkować, żeby dowiedzieć się że nie jest to coś zwykłego.

To zabawa słowem, treścią i formą. Sama okładka już przyciąga, a to tylko przedsmak tego, co w środku. Zabawa liternictwem, składem, kształtem tekstu. Treść niekiedy ustępuje ilustracjom, fabuła jest świetnie uzupełniana poprzez wymyślny i przemyślany układ słów i zdań. Co więcej, nie jest to tylko bezmyślne szaleństwo drukarza. To wszystko ma sens.

Fabuła też nie najgorsza. Objętość (nieco ponad 100 stron) wprawdzie sama narzuca ograniczenia, jednak historia jest. Nieco fantastyczna, nieco kryminalna, bardzo zmysłowa, wciągająca i – co ważne – kompletna.

Powiedzmy jednak wprost – gdyby „Onde estas?” wydać bylejako, gazetowo, z błędami i ohydną czcionką – byłoby to nie do zniesienia. A tak? Jest pięknie. Cudownie. Wspaniale.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s