przekartkowane

Piła dla ambitniejszych

In Uncategorized on 31 grudnia 2012 at 00:01

„[geim]” Andersa de la Motte jest książką, która od razu zwróciła na mnie swoją uwagę, jednak niekoniecznie miałem na nią ogromną chęć. Z opisu wynikało, że będzie to wymyślna sieczka, paszkwil na wirtualną rzeczywistość i przestroga dla nastolatków. Tkwiłem w tej błogiej nieświadomości aż do momentu, gdy zacząłem lekturę…

anders-de-la-motte-geim-cover-okladkaNa początek kilka konkretów – sieczki nie ma (a przynajmniej nie jest ona specjalnie odbiegająca od podobnych pozycji). Są za to rozmyślania na temat wirtualnej rzeczywistości, ale niekoniecznie skierowane do młodzieży. Zgodnie z tytułem jest Gra. Gra dziwna, brutalna, wciągająca i… nie do końca polegająca na tym, co się wydaje na początku.

Opis fabuły pominę, każdy wszak może sięgnąć sobie do opisu książki. Skupię się na zaletach, ale nie tych oczywistych. Na tych, które zaskakują.

Po pierwsze, książka nie jest płytkim czytadłem, jakim może się wydawać. Owszem, jest akcja, są jej zwroty, nie sposób się nudzić. Jednak Motte wplótł tutaj sprytnie pewne kwestie polityczno-społeczne, które są do odczytania tylko przez bardziej ogarniętych odbiorców.

Po drugie – pomysł. Z pozoru kopia, jednak w miarę rozwoju akcji okazuje się, że bardziej inspiracja. Autor nie skąpi własnych pomysłów, nawiązań, idei – i jest to bardzo cenne. Skopiować łatwo, ba – nawet wychodzą wtedy całkiem akceptowalne rzeczy; jednak twórczo się zainspirować – to już wyższa szkoła jazdy.

Po trzecie bohaterowie – różni, ale ludzcy. Mają słabości, mają potwory w szafach; bywają idealistami, którym nie wychodzi. Bardzo lubię takie rysy bohaterów, bo choć trudne w odbiorze – to cenne.

No i na koniec – sam pomysł. W „[geim]” bardzo ciekawy, a jak się okazuje – jest on kontynuowany w dwóch kolejnych tomach. I niech fakt, że czekam na ich polskie wydanie z niecierpliwością, będzie najlepszą rekomendacją.

Reklamy
  1. […] część trylogii [geim] trochę musieliśmy czekać. Jednak się doczekaliśmy. Nadzieje były, pierwsza część skutecznie je rozbudziła. A ponieważ wiadomo, że rozczarowania są najgorsze, poprzeczka ustawiona jest naprawdę […]

  2. […] i mamy trylogię. Zachwycałem się [geim], wytrzeszczałem gały przy [buzz], musiała więc nadejść i pora na [bubble]. Trzecia część […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s