przekartkowane

Trucizna

In Uncategorized on 6 grudnia 2012 at 11:52

O tym, że jestem oddanym fanem przygód Jakuba Wędrowycza mogliście przeczytać już wcześniej. Urzekają mnie książki, urzekł komiks o nim (tu i tu), także w dzień premiery najnowszego tomu – „Trucizny” – popędziłem do księgarni. Wprawdzie bój o pierwszeństwo Wędrowycz przegrał z Clarksonem, ale o niczym specjalnym to nie świadczy. Na jaki temat zatem Pilipiuk truje w najnowszym zbiorze opowiadań?

trucizna-1c2bd7585Krótko mówiąc – Wędrowycz trzyma poziom. Ba, jest chyba nawet lepiej niż w poprzednich częściach. Zdarzają się opowieści lepsze i słabsze, ale owacje należą się za jedno – żadne nie było nudne. A stworzyć książkę, która nie przynudza? No, to już jest coś. Zdecydowanie jest to jeden z lepszych tomów całej serii.

Wędrowycz jak zwykle obnaża naszą polską zaściankowość, nasze wady – i będąc z wierzchu paszkwilem na polską wieś okazuje się wywoływać katharsis u każdego: od pustelnika po mieszczucha (czy leminga, jak to ostatnio gdzieś zasłyszałem). Tak było od początku i stanowi to olbrzymią wartość całej serii.

No a z drugiej strony – bardziej, ekhem, technicznej – jest to kolejne bardzo efektowne połączenie fantastyki, satyry, obyczajówki czy czego tam jeszcze chcecie. Może teraz to już tak nie szokuje, ale przecież za to w Wędrowyczu się zakochałem – że egzorcyzmuje, rzuca klątwy, jest czarownikiem i jednocześnie… tym naszym menelem, którego na co dzień widzimy w drodze do pracy. Bezczelne? Niezgodne ze sztuką? Szyte grubymi nićmi? A jak! Ale tylko tutaj to jest nie tylko zjadliwe, ale wręcz zachwycające.

A czy są wady? Muszą być. Trochę za dużo mi tutaj lokowania produktu (czy też mówiąc po polsku product placement). Rozumiem narcyzm autora oraz pewnie zależności wydawniczo-finansowo-marketingowe, ale na Boga – nie mieszajmy biznesu z literaturą. W ten sposób pozbawia się książkę nieśmiertelności.

Aha, a skąd tytuł wpisu? To wcale nie tytuł książki. To opis treści. Truje mózg jak mało co.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s