przekartkowane

Przekartkowane wakacje

In Uncategorized on 17 września 2012 at 13:32

Jako, że powróciłem niedawno z urlopu – a był to urlop jak najbardziej leniwy i stacjonarny – należy się przegląd książek urlopowych. To znaczy – moich urlopowych. Wiadomo, że leniąc się na plaży, pod drzewem, w hotelu czy w namiocie – niekoniecznie sięgniemy po „Dzieła zebrane” Lenina czy inny tego typu kaliber. Wolimy raczej pozycje lekkie, łatwe i przyjemne – co oczywiście nie znaczy, że zadowoli nas byle chłam. Oto, co przeczytałem ja i jak wygląda poziom „holiday-friendly” tych pozycji.

Martin Cruz Smith – „Gwiazda Polarna”.

Niestety niezbyt dobry wybór. Fabuła owszem, ciekawa, warsztatowo nie ma nic do zarzucenia, ale wymagała zbyt dużo myślenia. Instryga w stylu Agaty Christie jest dobrym pomysłem, ale nie na wakacje. Zatem czytać, ale nie oczekiwać relaksu. Ogromny plus za akcję osadzoną na morzu.

Michael Ridpath – „Makler” i „Ostatnia transakcja”.

Genialne. Lekkie sensacjo-kryminało-thrillery. Akcja szybka, kobiety piękne, świat – wielki i bogaty. Rzekłbym – klasyka taniej książki. Polecam szczerze. (Tutaj słówko w nawiasie: uwielbiam książki pisane w 1. os. l.p.).

Clive Cussler, Grant Blackwood – „Zaginione Imperium”.

Świetna, przygodowo-awanturnicza pozycja. Trochę teorii spiskowych, ale mózgu nie lasuje. Dobra nie tylko na wakacje. Chciałoby się rzecz – „jeszcze o tym usłyszycie”.

Maciej Gierszewski – „Moje życie z Dżejmsem”.

Nadaje się – bo krótka, bo śmieszna, bo odprężająca. Więcej tutaj.

Michael Crichton – „System” (znana też jako „W sieci”).

Kawał dobrej literatury, nie ma co. Wprawdzie książka traktująca w dużej mierze o nowoczesnych technologiach może śmieszyć prawie 20 lat po wydaniu, ale w końcu można to potraktować jako smaczek. Ogólnie – super; może nieco przemądrzała momentami, ale zapadająca w pamięć na długo. Zapewne pozycja ta zasługuje na oddzielną notkę, ale pech chciał że trafiła tutaj.

Reklamy
  1. […] Cusslerze wspominałem już przelotnie przy okazji powakacyjnych impresji. Tym razem będzie jednak szerzej, z tej okazji że “łyknąłem” dostępną w Polsce […]

  2. […] Zeszłoroczny wakacyjny wpis był o tyle niefortunny, że dzieliłem się w nim przemyśleniami z lektur już po okresie wyjazdowym. Oczywiście każdy czas jest dobry na polecanie ciekawej literatury, jednak tym razem będzie bardziej “user firendly”, czyli przed wakacjami. Kilka krótkich strzałów na temat: co zapakować do torby obok kostiumu, olejków, piwa i innych niezbędnych gadżetów. Niech te kilogramy będą coś warte. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s