przekartkowane

Ich czytajcie, z nimi podróżujcie

In Uncategorized on 10 sierpnia 2012 at 00:01

Przed chwilą dosłownie wygłaszałem pochwały i zachwycałem się duetem Shalleck-Munuz i ich „Śródziemnomorskim latem„, co dodatkowo mnie natchnęło. W ramach poleceń – i przy okazji chwalenia się „czego to ja nie przeczytałem” – dziś kolejny „top” (po marynistyce, komiksach i klasykach). Tym razem na warsztat idą książki podróżnicze. Żeby jednak nie było za łatwo będą tylko autorzy – żadnych tytułów! Sami znajdźcie to, co Wam podpasuje. Kolejność – alfabetyczna. Po prostu udajemy bezstronność maksymalnie.

Bogucki, Dariusz – pisze wprost, nie kombinuje, ale też nie upraszcza. Siądziesz raz i się nie oderwiesz, choć do Nobla to on nie pretenduje. I może w tym tkwi sukces?

Borchardt, Karol Olgierd – że zalatuje starociem? Że sztywne i patetycznie? Jak tak myślisz, to wracaj do Coehlo. A jak masz chrapkę na kawał dobrej literatury – bierz do ręki tego, co „sam kręcił kabestanem i to bez handszpaka”. Troszkę więcej o nim już zresztą było.

Cejrowski, Wojciech – jego się albo kocha, albo nienawidzi. Albo, jak w moim przypadku, jedno i drugie. Co by jednak nie mówić podróżnik jest to niesamowity, literat też niezły i jeżeli chcemy zacząć czytać o podróżach – do księgarni i szukamy pod „C”.

Conrad, Joseph – zachwycałem się nim już nie raz. Tutaj zatem go tylko wymienię.

Fiedler, Arkady – wstyd nie znać. Podwaliny tego, co mamy dzisiaj najlepszego.

Heyerdahl, Thor – autor jednego z moich ulubionych stwierdzeń, mianowicie że największe ograniczenia znajdują się w ludzkich umysłach. Czytając go, można się naprawdę wiele nauczyć – przede wszystkim tego, jak spełniać marzenia. O nim też już coś było.

Michniewicz, Tomek – bo jest autentyczny, trochę chaotyczny, czasami odejdzie od tematu, wpadnie w dygresję dłuższą o wątku głównego. Jak to w życiu. Zresztą – tego faceta się po prostu lubi, nigdy go nie poznawszy. Już tu gościł.

Palin, Michael – tak, ten z Monty Pythona. Ale jego podróże nie są głupio-śmieszne, acz radosne.

Pałkiewicz, Jacek – Postać, przez wielkie „P”. Gdzie on nie był, czego nie odkrył, czego nie dokonał. Człowiek budzi autentyczny podziw i respekt. Teksty jego autorstwa są wprawdzie trochę zbyt techniczne, jednak nie przeszkadza to zaczytywać się w nim. No i jego książki są najzwyczajniej w świecie ładne, o czym już pisałem.

Urbańczyk, Andrzej – mądry człowiek, a z mądrych ludzi warto czerpać. Co go jednak wyróżnia, to fakt, że jest mądry, a się nie wymądrza.

Ward, Nick – znasz zakończenie, a i tak nerwowo obgryzasz paznokcie. A na koniec nie przyjmujesz do wiadomości, że to była prawda. Autor doznał już zaszczytu obecności na blogu.

Witkowska, Monika – chciałoby się powiedzieć: dziewczyna z sąsiedztwa. Zwykła, miła, taka jak i my. A jednak nie do końca. Pływała, odkrywała, zwiedzała, ale co ważniejsze – potem to pięknie opisała.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s