przekartkowane

Książka, która pachnie i smakuje

In Uncategorized on 9 sierpnia 2012 at 00:01

Jeżeli kiedykolwiek wcześniej, przy jakiejkolwiek okazji, pisałem, mówiłem lub w inny sposób zachwycałem się nad jakąś książką traktującą o podróżach – teraz to odszczekuję. W moje ręce trafiła bowiem opowieść „Sródziemnomorskie lato” – piękna (z zewnątrz i w środku), autentyczna, pachnąca, smakowita i wręcz genialna książka. Jedna z tych, przy których człowiek wścieka się, że to już koniec.

David Shalleck, amerykański kucharz, wyrusza do Europy w celu poznania kulinarnych tajemnic kontynentu. Trafia do Włoch, tam oczywiście okazuje się, że „te amerykańce” to nawet wody na herbatę dobrze nie zagotują, że niczego się nie nauczą, bla, bla, bla. David jednak niezrażony, po kilku mniej lub bardziej udanych przygodach i kilkudziesięciu stronach zaciąga się na prywatny jacht jako kucharz. I zaczyna się przygoda…

Jednak to nie o fabułę tu chodzi. Bo ona może nawet i jest ciekawa, może i zabawna, może i poniekąd odkrywcza. Sęk tkwi jednak w czym innym. W klimacie, w smakach, zapachach, w gorącym francuskim i włoskim lecie – które to rzeczy czujemy własnymi zmysłami czytając ten tom. Język książki jest tak plastyczny, tak bije po oczach tymi wszystkimi elementami, że ach chce się tam być, ba – jest się tam! Jednocześnie nikt tutaj nikogo nie poucza, nie wymądrza się, nie narzuca. To jest autentyczna opowieść człowieka, który wiele przeżył; który ma doświadczenie, wiedzę (także żeglarską); który cały czas się uczy; który umie opowiadać i chce to robić; jest doskonałym obserwatorem, ale stroni od oceniania. Opowiada o ekscentrycznych bogaczach, o pięknie żeglugi mega jachtem, o potrawach, smakach, o zapachu lata, o sztormach i leniwych porankach w porcie.

Książka cudo. Naprawdę, tak niewymuszonej i pięknej opowieści dawno nie czytałem. Lektura obowiązkowa dla każdego żeglarza i miłośnika kuchni. Ja sam, jak kiedyś wyruszę na koniec świata, biorę „Śródziemnomorskie lato” ze sobą, choćby miała to być ostatnia rzecz mieszcząca się do torby.

A na dodatek dostajemy deser, a w zasadzie danie główne – najciekawsze przepisy z książki są nam podane jak na tacy na ostatnich stronach.

Reklamy
  1. […] chwilą dosłownie wygłaszałem pochwały i zachwycałem się duetem Shalleck-Munuz i ich “Śródziemnomorskim latem“, co dodatkowo mnie natchnęło. W ramach poleceń – i przy okazji chwalenia się […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s