przekartkowane

Trzeci Chabouté

In Uncategorized on 15 stycznia 2012 at 13:03

Po fascynacji dwoma innymi komiksami Chabouté’a: „Samotnikiem” i „Czyśćcem” przeczytałem trzecie – i ostatnie już wydane w Polsce – jego dzieło: „Henri Désiré Landru”. Opis był bardzo zachęcający – jedna z wersji działalności właśnie Henri Désiré Landru – seryjnego mordercy z początków XX wieku.

Najpierw o warstwie wizualnej. Tom jest czarno-biały i od razu rzuca się w oczy podobieństwo do „Samotnika„. Podobne kadrowanie, przypominające film, podobne rysowanie postaci – niektóre to nawet żywcem wyjęte z innego tytułu. Niby nie wada, bo w końcu „Henri Désiré Landru” jest dziełem autonomicznym, jednak w pewien sposób czytelnika to uderza. Jednak dynamika rysunku jest, estetyka także – nie jest więc źle.

A sama historia? Jest przede wszystkim dobrym kryminałem, a fakt oparcia historii na faktach dodaje tej opowieści pikanterii. Jest morderca, jest grupa przestępcza, są wybierane metodycznie ofiary. Krwi mamy niewiele, ale i tak włos się jeży.

Tom ten jest jednak chyba czymś innym niż tylko historią seryjnego mordercy. Moim zdaniem sama historia Landru jest tu tylko fabularną przykrywką dla czego innego. Chabouté jakby pod warstwą narracyjną pokazuje, co czyni wojna z człowiekiem. Co czyni z jego ciałem, ale i duszą. I tym samym okazuje się, że z komiksu mamy stworzony manifest niemalże pacyfistyczny.

Obojętnie jednak czy odczytamy komiks tak czy inaczej – jest on ciekawą pozycją. Może nie zachwycającą, ale poprawną. Dla jednych to zaleta, dla innych wada – jednak zapoznać się warto.

Reklamy
  1. dla mnie to jeden z ciekawszych czarno-białych komiksów. znaczy, bez kolorów, a jednak jest duża siła w rysunkach.

  2. To prawda, ale trochę nuży jednostajny styl tego autora.
    Jeżeli ja miałbym zrobić „ranking” Chabouté’a to byłby to najpierw „Samotnik”, później „Czyściec”, a na końcu wyżej wymieniony.

  3. tak, zgadzam się z Tobą.

    – – –
    a tak na marginesie, nie zebrałbyś tych 3ch tekstów o Chabouté w jeden?
    chętnie zamieściłbym go wtedy u siebie na blogasku, w ramach tzw. „występów gościnnych”.
    szczegóły dogadalibyśmy na maila, jak jesteś zainteresowany, to napisz. adres @ po kliknięciu na gravatar.

  4. Myślę, że da się zrobić.

  5. […] Trzeci Chabouté Po fascynacji dwoma innymi komiksami Chabouté’a: Samotnikiem i Czyśćcem przeczytałem trzecie – i ostatnie już wydane w Polsce – jego dzieło: Henri Désiré Landru. Opis był bardzo zachęcający – jedna z wersji działalności właśnie Henri Désiré Landru – seryjnego mordercy z początków XX wieku. Najpierw o warstwie wizualnej. Tom jest czarno-biały i od razu rzuca się w oczy podobieństwo do Samotnika. Podobne kadrowanie, przypominające film, podobne rysowanie postaci – niektóre to nawet żywcem wyjęte z innego tytułu. Niby nie wada, bo w końcu Henri Désiré Landru jest dziełem autonomicznym, jednak w pewien sposób czytelnika to uderza. Jednak dynamika rysunku jest, estetyka także – nie jest więc źle. A sama historia? Jest przede wszystkim dobrym kryminałem, a fakt oparcia historii na faktach dodaje tej opowieści pikanterii. Jest morderca, jest grupa przestępcza, są wybierane metodycznie ofiary. Krwi mamy niewiele, ale i tak włos się jeży. Tom ten jest jednak chyba czymś innym niż tylko historią seryjnego mordercy. Moim zdaniem sama historia Landru jest tu tylko fabularną przykrywką dla czego innego. Chabouté jakby pod warstwą narracyjną pokazuje, co czyni wojna z człowiekiem. Co czyni z jego ciałem, ale i duszą. I tym samym okazuje się, że z komiksu mamy stworzony manifest niemalże pacyfistyczny. Obojętnie jednak czy odczytamy komiks tak czy inaczej – jest on ciekawą pozycją. Może nie zachwycającą, ale poprawną. Dla jednych to zaleta, dla innych wada – jednak zapoznać się warto. […]

  6. […] Po pięć razy napisano aż pod czteroma wpisami: “Kawał dobrego kryminału“, “Trzeci Chabouté“, “Dziesięciu klasyków, których zdecydowanie warto czytać” i “O […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s