przekartkowane

Wiek XIX vs wiek XXI – remis

In Uncategorized on 6 stycznia 2012 at 00:00

Remis i to po starciu na bardzo wysokim poziomie. W wirtualnym starciu wziął udział Stefan Grabiński, urodzony w XIX wieku polski autor opowieści grozy oraz duet Anthony E. Zuiker i Duane Swierczynski – amerykanie, twórcy książki opisywanej jako „pierwszy na świecie thriller multimedialny” (swoją drogą na sam ten opis już się włos jeży). Te dwie pozycje łączy jedno – są bardzo dobre. A dzieli je wszystko inne plus jakieś sto lat.

Na początek wyjaśnienie najciekawszego. Thriller multimedialny? Taka ot ciekawostka, gdzie co jakiś czas w treści książki pojawia się link to filmiku uzupełniającego treść książki. Nie oglądałem, nie chciało mi się. Ale i bez tego pozycja wciąga.

Wciąga, bo „Level 26” jest książką z gatunku tych, gdzie czas przewracania strony wydaje się zdecydowanie za długi. Jest powieścią, którą zaczynamy czytać w tempie ekspresowym, byle tylko dowiedzieć się co będzie dalej. Pomysł niby sztampowy: psychopatyczny morderca, który w sobie tylko znany sposób wybiera ofiary i rozprawia się z nimi w coraz to bardziej wyszukany sposób. Z drugiej strony: policjant (a to nowość) i obowiązkowy wątek miłosny. Jednak fabuła, rys postaci, akcja, opisy (drastyczne i to mocno) – to wszystko sprawia, że nie ma szans odłożyć tomu na półkę przed przeczytaniem ostatniej strony. Oczywiście znajdą się „znawcy” z Ulyssesem pod pachą, którzy prychną na widok samej okłądki. Ale i tak mamy tu do czynienia z tym wszystkim co jest potrzebne w dobrym kryminale – jest dobry i jest kryminałem.

Grabiński zaś to inna bajka. „Demon ruchu i inne opowiadania” to ładnie wydana książka (wydanie z 2011 roku), gdzie zebranych jest kilkadziesiąt krótkich form tego „polskiego Poe”. Klasyka grozy. Nie ma wampirów (no może jeden), krwi (no może trochę), teorii spiskowych i innych dziwów. Jest za to wyobraźnia, ludzkie paranoje, obrzędy, przesądy, ogrom maszyn, miast – ale i nieuchwytna groza zapadłych dziur. I co ważne – nie trąci myszką! Gdybym nie wiedział, nie pomyślałbym że to XIX wieczna proza. Klasa sama w sobie.

Co z tych dwóch książek wynika? Wynika, że nie potrzeba wodotrysków, multimediów, internetów i innych „czarów-marów” do zrobienia dobrej literatury. Ale też to, że w dobie tego właśnie można natknąć się na dobrą nowość wydawniczą. I 100 lat różnicy nie czyni – jeśli mowa o tej górnej literackiej półce rzecz jasna.

Reklamy
  1. […] pomysłów multimedialnych prym wiedzie „Level 26″ Zuikera i Swierczynskiego (opisywany tutaj). Co jakiś czas podawany nam jest odnośnik internetowy to filmu rozwijającego treść książki. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s